JĄKANIE WCZESNODZIECIĘCE CZY ROZWOJOWA NIEPŁYNNOŚĆ MOWY ?


Jąkanie jest wadą mowy, która dotyczy 1- 1,5% ogólnej populacji i przejawia się zaburzeniem płynności, tempa i rytmu mówienia, wynikającym z nadmiernego napięcia mięśni układu artykulacyjnego, fonacyjnego i oddechowego.
Pierwsze objawy pojawiają się między 2. a 7. rokiem życia. Do najczęstszych należą: powtarzanie głosek, sylab, wyrazów, przeciąganie głosek, przerwy w mówieniu, wtrącanie różnych wyrazów w toku wypowiedzi, rozpoczynanie każdego zdania od samogłoski. Początkowo trudno rozpoznać, czy jest to RNM (rozwojowa niepłynność mowy), czy JW(jąkanie wczesnodziecięce). Dopiero około 5. roku, jeśli objawy się nasilają, pojawiają się lęki przed wypowiadaniem się, można mówić o JW, natomiast RNM mija bez śladu.
W myśl zasady , że „lepiej na zimne dmuchać” zawsze w każdym przypadku pojawienia się niepłynności należy podjąć działania profilaktyczne. Przede wszystkim uświadomić rodzicom istotę problemu. Nawet jeśli z anamnezy wynika, że nie ma obciążeń genetycznych, a maluch swobodnie, bez napięcia i wysiłku powtarza wyrazy i nie zdarza się to zbyt często, należy podjąć działania mające na celu poprawę płynności mowy. Rodzice powinni zwracać uwagę, aby mówić do dziecka w nieco wolniejszym tempie ( dzieci przejmują wzorce od dorosłych), a także dać czas na zrealizowanie jego wypowiedzi, bez stwarzania wrażenia pośpiechu. Nie wolno też przerywać albo mówić wprost: „Nie jąkaj się!”, przekazując dziecku komunikat o pejoratywnym zabarwieniu, że oto coś nie tak dzieje się z jego mową. Przecież , gdyby mogło , nie jąkałoby się. Należy zdecydowanie nie narażać dziecka na sytuacje stresowe, konflikty rodzinne itp. , ale też w drugą stronę- postawa „trzymania pod kloszem” i chronienia przed światem nie jest właściwa, bo prędzej czy później młody człowiek znajdzie się w trudnej sytuacji, w której będzie musiał sobie poradzić bez naszej pomocy.
W przypadku, gdy wywiad jest mocno obciążony, a obserwacje potwierdzają , że to nie tylko zwykła niepłynność i na dodatek dziecko ma świadomość inności swej mowy i przejmuje się tym faktem- trzeba rozpocząć terapię. Jeśli nic z tym nie zrobimy, problemy będą narastać. Świadomość istnienia problemu, niewłaściwa reakcja otoczenia jest dla dziecka źródłem stresu, który pogłębia jąkanie. Pojawiają się tiki, współruchy, lęk przed mówieniem.
Warto też podkreślić stanowisko wybitnych specjalistów w tej dziedzinie(Woodruff Starkweather, Zbigniew Tarkowski). Otóż uważają oni, że dzieci w wieku przedszkolnym szybciej osiągają pozytywne wyniki w terapii jąkania niż dzieci starsze i efekty te są o wiele bardziej trwałe. Trzeba pamiętać również o aspekcie psychologicznym jąkania. Bardzo często dziecko ma z tego powodu poczucie niższej wartości. Taka postawa pogłębia się, gdy koledzy zaczynają wyśmiewać , przedrzeźniać. Nie chcąc narażać się na drwiny i docinki, nasza pociecha unika sytuacji dla niej niemiłych, a więc na przykład nie szuka kontaktu z rówieśnikami, a w szkole, nawet, gdy ma wiedzę , na pewno nie podniesie ręki.
I z tego względu też warto pomyśleć o wcześniejszej terapii, aby oszczędzić dziecku nieprzyjemnych sytuacji.

Danuta Matuszewska
Logopeda w PPPP w Chojnowie