A DLACZEGO NIE WOLNO ?

Jednym z podstawowych i jednocześnie najtrudniejszych zadań wychowawczych jest stawianie dziecku granic, czyli określanie i egzekwowanie nakazów, zakazów, obowiązków i przywilejów w rodzinie.
Pierwsze zasady wychowawcze, czyli co wolno, a czego nie wolno, powinny być wprowadzane już w drugim roku życia. Na początku chodzi o zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. Dziecko powinno jak najszybciej nauczyć się, że nie wolno wkładać paluszków do kontaktu, przebiegać przez ulicę, zjadać tego ,co znajdzie ,np. na chodniku lub trawniku. Z powodzeniem może mieć już pierwsze obowiązki ,np. sprzątanie zabawek po sobie lub samodzielne jedzenie. Proces wyznaczania granic powinien być dostosowany do wieku i możliwości dziecka. Im pociecha nasza starsza ,tym ma więcej praw, ale i obowiązków. Trudności z wyznaczaniem granic leżą po stronie rodziców. Nie ma niegrzecznych dzieci, są jedynie rodzice, którzy z dzieckiem sobie nie radzą. Każdy rodzic kocha swoje dziecko najbardziej na świecie. Z jednej strony chce, by dziecko czuło się wolne i szczęśliwe, z drugiej boi się o jego bezpieczeństwo, a jeszcze z innej marzy o świętym spokoju.
Z wyznaczania granic płyną same korzyści dla obydwu stron. Ucząc norm zachowania, rodzice:
• Stają się autorytetem dla dziecka,
• Budują wzajemne zaufanie,
• Porządkują relacje z dzieckiem,
• Przekazują mu system wartości,
• Zapobiegają zagrożeniom, na które narażone jest dziecko,
• Wiedzą, że dziecko poradzi sobie w trudnych sytuacjach,
• Mają poczucie bezpieczeństwa, gdy potrafią przewidzieć zachowanie dziecka.
Ucząc naszą pociechę zasad ,musimy:
• mówić konkretnie, a nie ogólnie, np. „chodź do stołu” zamiast „chcemy teraz jeść”, albo „usiądź spokojnie na krześle”, zamiast „bądź grzeczny”,
• zamieniać słowa w czyny, jeśli powiemy, że nieposprzątane zabawki wyrzucimy do kosza, zróbmy tak,
• tłumaczyć dziecku ,dlaczego czegoś nie wolno w taki sposób, by nas zrozumiało i jak najrzadziej używać argumentu: „nie, bo nie”, albo „nie, bo ja tak chcę”,
Do wprowadzania nowych zasad możemy wykorzystać zabawę lalkami. Jedna lalka to mama, a druga jest dzieckiem. W ten sposób dzieci szybciej zapamiętują.
Dziecko, które zna ograniczenia, potrafi odróżnić dobro od zła, wie, jak postąpić w danej sytuacji, wie, jakie będą konsekwencje jego działań, zna swoją pozycję w rodzinie. Ma poczucie bezpieczeństwa, bo wie, że dorośli panują nad sytuacją, stosuje ustalone w domu reguły i normy także będąc poza domem, lepiej współpracuje w grupie.
Jeżeli nasza pociecha wymaga ciągłej uwagi i koncentracji na sobie, a nawet podejrzewamy ADHD lub kłopoty ze słuchem, wówczas należy przeanalizować nasze wzajemne relacje ,m.in.: w jaki sposób rozmawiamy z naszym dzieckiem na temat zachowania, czy stosujemy jednolite metody wychowawcze i czy potrafimy wysłuchać nasze dziecko. Musimy pamiętać, że już dwu- i trzylatek są doskonałymi obserwatorami, potrafią zauważyć i wykorzystać każdą niekonsekwencję rodziców. Dziecko potrzebuje jasnych komunikatów, a swoim zachowaniem sprawdza, czy nadal nie wolno tego, czego zabronili rodzice. Wyznaczanie granic i konsekwencja w ich egzekwowaniu to ciężka praca i jeśli zdarzy się „wpadka”, to znaczy, że popełniliśmy błąd albo zbyt wcześnie uwierzyliśmy, że dziecko przyswoiło daną zasadę. Może być również tak, iż nasz mały spryciarz zauważył, że nasze słowa nie pokrywają się z czynami. Musimy pamiętać, że w domu mamy do czynienia z bardzo pojętnym uczniem. Trzeba się więc uzbroić w cierpliwość, spokój, odrobinę poczucia humoru i stalowe nerwy. Prawdopodobnie każdego dnia będziemy zamęczani pytaniami: „Dlaczego nie wolno?”, „A może jednak wolno?” I testowani:” A co będzie, jak to zrobię, czego nie wolno?”A my musimy być jak skała, ochronny parasol przed deszczem, katarynka, która powtarza to samo na okrągło, egzekutor, który stoi na głową.
Miejmy nadzieję, że nasza konsekwencja w uczeniu, utrwalaniu i egzekwowaniu zasad zaowocuje w życiu naszej pociechy i środowiska, w którym się wychowuje.


Elżbieta Chlebosz
pedagog PPPP w Chojnowie